Cześć.
Nie jestem influencerem, celebrytą ani samozwańczym guru męskości. Jestem facetem, który – podobnie jak Ty – szuka odpowiedzi na pytania, których nikt nas nie nauczył zadawać.
Kim jestem?
Mam za sobą lata w korporacji, własny biznes i dziesiątki popełnionych błędów, które okazały się lepszymi nauczycielami niż jakikolwiek kurs rozwoju osobistego. Z wykształcenia ekonomista, z praktyki – przedsiębiorca. Z zamiłowania? To już dłuższa historia.
Interesuję się rzeczami, które wymagają cierpliwości: dobrą whisky (tą pijemy powoli), klasyczną motoryzacją (tę naprawiamy latami), budowaniem relacji (to trwa całe życie). Uważam, że męskość w XXI wieku to nie wybór między „twardym samcem” a „wrażliwym partnerem” – to umiejętność bycia jednym i drugim, w zależności od sytuacji.
Dlaczego piszę?
Bo sam przez lata szukałem miejsca, które łączy konkrety z refleksją. Które powie mi, jaki garnitur kupić na ważne spotkanie, ale też pomoże przemyśleć, czy to spotkanie w ogóle ma sens. Nie znalazłem – więc postanowiłem stworzyć.
Ten blog to moja próba zebrania tego, czego sam się nauczyłem i wciąż się uczę. Bez zadęcia, bez udawania, że mam wszystkie odpowiedzi. Piszę o tym, co testuję na własnej skórze – od strategii finansowych, przez ojcostwo, po sztukę dobrego odpoczynku.
Moja filozofia?
Jakość ponad ilość. W życiu, w relacjach, w rzeczach, które nas otaczają. Wierzę, że współczesny mężczyzna może cenić tradycyjne wartości i jednocześnie rozumieć zmieniający się świat. Że siła i wrażliwość to nie przeciwieństwa, ale dwie strony tej samej monety.
Jeśli szukasz magazynu pełnego clickbaitów i „10 trików, które zmienią Twoje życie” – to nie jest miejsce dla Ciebie. Ale jeśli chcesz szczerych przemyśleń faceta, który jest w podobnym miejscu co Ty – zapraszam.
Do zobaczenia w kolejnych tekstach.
PS: tak, to zdjęcie to z AI – tym też się interesuję.